A kiedy TY zostaniesz psychoseksuologiem? - pyta dr Andrzej Depko

W najnowszym numerze ilustrowanego miesięcznika ”Sens” (nr 11/62, listopad 2013) opublikowana została rozmowa, którą przeprowadziły dr Izabela Fornalik edukator seksualny oraz B.B.K., psychoseksuolog. Ich rozważań na temat koloru, wielkości, kształtu, proporcji, a także stopnia i kierunku wykrzywienia prącia wysłuchała, a potem odpowiednio je zredagowała, Magda Arszeniak.
Celowo nie wymieniam z imienia i nazwiska rozmówczyni ukrytej pod inicjałami B.B.K.. Pełne jej dane dostępne są we wzmiankowanym artykule. Kto będzie chciał jej poznać znajdzie je na stronie 70, w kolumnie noszącej dumne miano SEKSpogotowie.



Nie jest moim zamiarem recenzowanie całego artykułu. Panie rozmawiają o męskim przyrodzeniu, tak jak potrafią najlepiej. Czytelniczka lub czytelnik zaciekawieni tematem przeczytają już pod koniec artykułu następujące stwierdzenie: ”Kolejnym bardzo ważnym problemem, na który pragnę uczulić czytelniczki i ich partnerów jest sprawa stosowania środków typu viagra. Jeżeli zdrowy, młody mężczyzna o prawidłowej erekcji weźmie taką tabletkę, to ona owszem, zadziała, ale być może w taki sposób, że penis będzie sztywny przez 12 godzin a potem jak opadnie, okaże się, że zostały uszkodzone nerwy i naczynia krwionośne. Konsekwencje – jak widać – mogą być nieodwracalne.” Tako rzecze B.B.K., psychoseksuolog, Przewodnicząca Rady Ekspertów Europejskiego Centrum Edukacji PO PROSTU.

Włos mi się jeży na głowie, gdy czytam takie bzdury.
Ciekawe, gdzie pani ekspert zdobywała swoją wiedzę, aby publicznie głosić takie androny. Gdzie jest odpowiedzialność za swoje słowa kierowane do czytelników? Leki z grupy inhibitorów PDE-5, do których zaliczamy również viagrę, nie są lekami, po których łatwo można dostać priapizmu, bo jak sądzę, o takim powikłaniu myślała sobie pani ekspert.

Aby taki incydent kliniczny nie miał miejsca preparaty lecznicze przeznaczone do leczenia zaburzeń erekcji, w tym i viagrę, należy stosować ostrożnie u pacjentów z anatomicznymi deformacjami prącia (takimi jak zagięcie, zwłóknienie ciał jamistych lub choroba Peyroniego) oraz z chorobami predysponującymi do wystąpienia priapizmu (takimi jak niedokrwistość sierpowatokrwinkowa, szpiczak mnogi lub białaczka). Priapizm sam nie ustępuje, tylko wymaga interwencji specjalisty urologa. W przypadku jego wystąpienia należy zgłosić się do urologa najpóźniej po czterech godzinach. Informacja, że po tych lekach ”penis będzie sztywny przez 12 godzin, a potem opadnie”, można włożyć między bajki.

Moim zamiarem nie jest zachęcanie do przyjmowania leków w przypadku, gdy brak jest ku temu wskazań. Nie można jednak straszyć powikłaniami, które mogą się zdarzyć może raz na 10.000 przypadków, u osób ku temu predysponowanych.
O wiele większym zagrożeniem dla młodych, zdrowych mężczyzn jest współżycie po alkoholu lub rano na dużym kacu. To jest częsta przyczyna priapizmu u młodych mężczyzn, a nie przyjmowanie ”niebieskiej tabletki”. Warto wiedzieć o czym się mówi, gdy porusza się określony temat, zwłaszcza, gdy jest ważny dla czytelników.

Innym aspektem tego artykułu zasługującym na oddzielną uwagę jest samodzielne nadawanie sobie tytułu psychoseksuolog. Z całą pewnością posługiwanie się nim pozwala na kreowanie siebie jako autorytetu, zwłaszcza, że dziennikarze z taktem nie dopytują o posiadane wykształcenie i umiejętności. Dziennikarze nie pytają, a potem stają się współodpowiedzialni za propagowanie nieprawdziwych informacji nobilitujących ich rozmówcę.

Jak do tej pory, na żadnej uczelni nie można uzyskać tytułu psychoseksuolog. Żadne z towarzystw naukowych zajmujących się profesjonalnie seksualnością nie nadaje takiego certyfikatu. Skąd więc ten tytuł – psychoseksuolog. Kto jest w stanie potwierdzić, że B.B.K. ma prawo do jego używania? Kto zweryfikował wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne w tym zakresie? Ukończenie studiów na kierunku psychologia nie uprawnia do profesjonalnego zajmowania się seksualnością. W tym celu należy uzupełnić posiadaną wiedzę i kwalifikacje, spełnić kryteria, a potem zdać trudny, komisyjny egzamin. Polskie Towarzystwo Seksuologiczne nadając psychologom certyfikat ” seksuologa klinicznego” potwierdza ich umiejętności i wiedzę. Na trzech uczelniach prowadzone są studia podyplomowe z seksuologii klinicznej, ale ich ukończenie nie kończy się nadaniem spornego tytułu.
W jaki sposób można zostać psychoseksuologiem - tego nie wiem. Wciąż nie wiem.
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Seks
Trwa ładowanie komentarzy...