Czyny pedofilne nie przesądzają o rozpoznaniu pedofilii. Są to pojęcia bliskoznaczne, ale nie równoznaczne.

- pisze dr Andrzej Depko

W ostatnim czasie media intensywnie zajmują się problematyką wykorzystania seksualnego osób małoletnich, zwłaszcza w aspekcie coraz częściej przedostających się do opinii publicznej informacji o sprawcach noszących sutannę lub koloratkę.
Kolejnym głośnym ”newsem” jest informacja o szczęśliwie zakończonej ciąży nauczycielki z Kalisza, której partnerem seksualnym był czternastoletni uczeń.


W kontekście przywołanych zdarzeń, w odniesieniu do sprawców, dziennikarze posługują się głównie terminem pedofilia odmienianym przez wszystkie przypadki. Słowo pedofilia, w swojej istocie, stanowi określone rozpoznanie kliniczne, ale niekoniecznie prawidłowo opisuje motywację osób podejmujących zachowania seksualne z małoletnimi. Grupa osób dopuszczająca się czynów pedofilnych w stosunku do osób małoletnich, nie jest jednorodna. Na czym polega różnica?

Definicyjnie czynem pedofilnym jest każde zachowanie osobnika dorosłego wobec dziecka, które jest motywowane seksualnie, służy wzbudzeniu podniecenia seksualnego i zaspokajaniu popędu sprawcy. Podkreśleniu wymaga stwierdzenie, że popełnienie czynu pedofilnego nie jest równoznaczne z rozpoznaniem pedofilii. Czynów pedofilnych mogą dokonywać niekoniecznie pedofile, a więc osoby, u których się stwierdza dewiację seksualną. Mogą ich dokonywać także inne osoby, które w różnorodnych okolicznościach pod wpływem różnorakich czynników podejmują zachowania seksualne służące zaspokojeniu popędu seksualnego poprzez kontakt z dzieckiem lub na skutek obcowania z materiałami erotycznymi prezentującymi seksualność dziecka.

Szczegółowa analiza zachowania dorosłego człowieka podczas czynu pedofilnego pozwala zwykle uzyskać wyjaśnienie, czy mamy do czynienia z zachowaniem pedofilnym motywowanym pedofilią czy też z motywacją zastępczą.
W zastępczych czynach pedofilnych, dorosły człowiek realizuje swój popęd seksualny z dzieckiem wyłącznie z konieczności, ponieważ z różnych powodów ma utrudniony lub uniemożliwiony kontakt seksualny z dorosłym partnerem. Dziecko w tych przypadkach stanowi substytut dorosłej osoby.
Pedofilię (czyli jedną z wielu parafilii czyli dewiacji seksualnych) rozpoznajemy na podstawie analizy zachowania seksualnego i ewentualnie wyników badania preferencji seksualnych. Pod pojęciem dewiacji seksualnej rozumiemy współcześnie stan erotoseksualnej zależności od szczególnego, nieakceptowanego społecznie bodźca, niezbędnego do uzyskania podniecenia seksualnego, sprawności seksualnej lub/i satysfakcji. W przypadku pedofilii tym bodźcem erotycznym jest osobnik bez cech dojrzałości płciowej - dziecko. Oznacza to, że zdolność do uzyskania podniecenia seksualnego, sprawności i satysfakcji seksualnej, jest uzależniona, od tego czy podejmuje on kontakt seksualny z dzieckiem, czy też nie. Dziecko jest dla pedofila preferowanym bodźcem seksualnym. W przypadku pedofilii preferencyjnej angażowanie lub fantazjowanie o angażowaniu się w aktywność seksualną z dziećmi przed okresem pokwitania jest stałym i wyłącznym sposobem osiągania podniecenia seksualnego i orgazmu. W warunkach wolnego wyboru partnera seksualnego, osoba dotknięta pedofilią zawsze wybierze dziecko, a nie osobę dorosłą. Osoba dorosła nie wywołuje podniecenia seksualnego. Finis coronat opus.
Trwa ładowanie komentarzy...