O bajkach słow kilka...,

o relacjach piszą Aga Dellfina Dellert i Izabela Jąderek

Jak powszechna prawda głosi, może nie do końca wygodna – samą miłością człowiek nie żyje. Związek to nie bajka, a „żyli długo i szczęśliwie“ to poza gorącym uczuciem, nic innego jak uważność, wiedza, świadomość i praca obojga partnerów. Nic nie dzieje się samo, co w gruncie rzeczy jest najlepszą z możliwych wiadomością, ponieważ oznacza, że to właśnie my sami mamy wpływ na to, co z nami i z naszymi związkami się dzieje.



Wiele jest mitów i przekonań, które blokują nam drogę do szczęścia. Przekonania pozwalają nam poruszać się w wygodnej dla nas rzeczywistości. Jedne mogą nas wspierać, jeszcze inne ograniczać. Są i takie, które wpajane nam są w drodze wychowania i w których na zawsze już pozostajemy. Jednym z powszechniejszych, jeśli chodzi o dobór partnerów, jest teoria dwóch połówek. Takie założenie z definicji nas ogranicza, wskazując, że nie jesteśmy jednością, tylko, że czegoś nam brakuje. Wtedy też opieramy się na deficytach. Często poszukujemy w partnerach tego, czego nam samym brakuje, a później nieświadomie obwiniamy ich za nasze braki. Aby tego uniknąć i umieć budować solidniejsze, trwalsze i prawdziwsze relacje, dobrze jest przejść proces wewnętrznej integracji, odnaleźć i pokochać siebie, zrozumieć co jest dla nas ważne i zacząć żyć w zgodzie z własną wizją i wartościami. Z tą pogłębioną świadomością i wiedzą, w polu własnej mocy, możemy budować nowe mosty.

Aby się zakochać, trzeba być na miłość otwartym. Zdarza się jednak tak, że nasze lęki, nieśmiałość, złe doświadczenia z przeszłości, czy blokujące przekonania uniemożliwiają nam wejście w nowy rozdział życia. Budowanie relacji to zaangażowanie partnerów, budowanie części wspólnej, przełamywanie wstydu, zaufanie, intymność.

Tego samego zdania jest Anna Bratek, właścicielka krakowskiej Szkoły Dobranych Par. Miałyśmy okazję się o tym przekonać niespełna dwa tygodnie temu, zaproszone do współpracy przy wydarzeniu inaugurującym działalność szkoły. „Gorąca monogamia“, odbyła się w muzycznym klubie Lizard przy krakowskim rynku i była połączeniem wykładów, szkoleń i coachingu. Na imprezę przybyło bardzo liczne, zważywszy na piękną pogodę i ostatnie dni wakacji, grono uczestników, zarówno par jak i singli, dla których relacje z bliskimi oraz zdrowie są ważnymi elementami życia.

Oprócz dwóch wykładów, które miałyśmy przyjemność poprowadzić, na koniec wydarzenia przygotowałyśmy warsztaty coachingowe. Sale pękały w szwach, a tych samych, a także nowych chętnych, gościć będziemy na serii warsztatów o tematyce skoncentrowanej wokół rozwoju osobistego, procesów integracyjnych i związków, które od grudnia rozpoczynamy we współpracy ze szkołą.

Bardzo cieszymy się, że powstają tego typu inicjatywy i że jest coraz więcej osób, które pragną rozwijać się i uczyć wszystkiego, czego nie nauczono nas ani w domu, ani w szkole, a co ma tak decydujący wpływ na nasze szczęście. Zarówno w związkach, jaki i życiu poza nim.
Trwa ładowanie komentarzy...