O autorze
Fundacja Promocji Zdrowia Seksualnego im. dr Stanisława Kurkiewicza jest niezależną, pozarządową, instytucją typu non profit, działającą od 2008 r. powołaną do upowszechniania wiedzy o znaczeniu seksualności dla zdrowia społeczeństwa.

Swoją misję Fundacja realizuje poprzez promowanie i inicjowanie oraz materialne wspieranie działalności naukowej, medycznej, oświatowej, dziennikarskiej, wydawniczej, prawnej - na rzecz zdrowego rozwoju seksualności jednostek ludzkich i społeczeństw a także organizatorskiej, innowacyjnej i gospodarczej mającej na celu popularyzowanie i realizowanie
zadań Fundacji.

Bardzo ważnym elementem działania Fundacji są akcje społeczne, uświadamiające znaczenie udanego życia seksualnego i kreowanie mechanizmów motywujących do poszukiwania pomocy u specjalistów, gdy takie problemy się pojawią.

Kwiatki i pszczółki, czyli kiedy dziecko pyta

pisze nasza Edukatorka, Małgorzata Matla

Z iloma z nas rodzice rozmawiali o seksie? Ilu pamięta ten krępujący moment, kiedy siadali obok i z różowymi policzkami, niepewnym głosem usiłowali uświadamiać. Wielu rodziców nie podejmuje tego tematu, zrzucając ten obowiązek na szkołę.



Wydawać by się mogło, że dziecko wie więcej od nas, a jeżeli nie, to w dobie Internetu łatwo pogłębiać swoją wiedzę. Jednak nie wszystko, co w Internecie jest prawdą. Internet nie nauczy dziecka odpowiednich postaw, nie ukształtuje sytemu wartości. Nie zastąpi ani matki, ani ojca. Im źródło wiedzy jest lepsze, tym seks i doświadczenia z nim związane są bezpieczniejsze. Negatywne zdarzenia w sferze seksualności rzutują na dalsze życie Twojego dziecka. Rówieśnicy również mu nie pomogą, nie wiedzą więcej niż ono, mogą zatem przekazywać swoje obawy i negatywne doświadczenia w ten sposób pogłębiając niewiedzę i strach dziecka.

Wychowanie seksualne zaczyna się wraz z przyjściem dziecka na świat. Z czasem zacznie przyswajać trening czystości, obserwuje rodziców, ich relacje, które później przeniesie na swój związek. Dziecko zauważa różnice między swoją płcią a tą odmienną, jednak nie postrzega różnych części ciała seksualnie. Zupełnie niepotrzebnie przypisujemy dziecku zainteresowanie seksem, bazujące na silnych emocjach i pożądaniu.

Mitem jest, że dziecko nie chce rozmawiać o seksie, albo to go jeszcze nie dotyczy, ale przecież każdy z nas od urodzenia jest istotą seksualną. To my, dorośli, przypisujemy im swoją niechęć, ponieważ być może nasi rodzice nie poruszali z nami tego tematu, dlatego sami też nie wiemy jak zacząć rozmowę.

Budowanie relacji partnerskiej z dzieckiem opartej na zaufaniu i możliwości poruszania różnych kwestii, które powszechnie uważane są za tematy tabu, poskutkuje tym, że dziecko będzie wiedziało jak rozmawiać o seksualności i wyrażać swoje pragnienia oraz uczucia. Taka rozmowa jest krępująca dla obu stron, ale nie podejmując tematu wcale nie sprawisz, że Twoje dziecko będzie czuło się lepiej. Otwarta rozmowa uświadomi mu jak uprawiać bezpieczny seks, jakie zachowania niosą za sobą ryzyko, ale przede wszystkim, radzenia sobie z trudnymi emocjami, czy reakcjami organizmu, których w okresie dojrzewanie może nie rozumieć.

Wielu z nas uważa, że takie rozmowy wręcz zachęcają dziecko do podjęcia inicjacji seksualnej. Badania wykazują, że w krajach gdzie wychowanie ukierunkowane jest na promocję bezpiecznego seksu (czyli wszystkie działania związane z edukacją seksualną zarówno w domu jak i w szkole), odsetek nieletnich ciąż i chorób przenoszonych drogą płciową, jest znacznie niższy niż w krajach preferujących promowanie całkowitej wstrzemięźliwości seksualnej. Im bardziej coś jest zabronione, tym bardziej dziecko będzie chciało tego spróbować, bo zakazany owoc smakuje lepiej.

W takim razie, jak należy postępować, kiedy zdecydujemy się porozmawiać ze swoim dzieckiem „O TYM”, by nie powiedziało „ mamo/tato daj spokój, to krępujące!”?. Na pewno, nie przekładaj tej rozmowy, zrób to gdy dziecko pyta lub gdy nadarzy się inna okazja. Już czteroletnie dzieci zaczynają pytać: „mamo/tato skąd ja się wzięłam/em? /skąd się biorą dzieci?” albo „dlaczego ja mam siusiaka/ptaszka/cipkę/broszkę (o ile wie jak nazwać swoje części ciała) a dziewczynki/chłopcy nie mają?”. Nie robią tego dlatego, że chcą uprawiać seks, pytają bo po prostu są ciekawe, to zupełnie normalne. A taka okazja może się więcej nie powtórzyć, kiedy skarcisz dziecko za to pytanie, albo za to, że Twoim zdaniem słowo siusiak/cipka jest wulgarne…a nie jest. Jeżeli nie będziemy zbywać dziecka i traktować tych pytań jako niewygodne i krępujące odpowiadając wymijająco: „dzieci przynosi bocian”, „jak dorośniesz to Ci powiem” istnieje większe prawdopodobieństwo, że w przyszłości będzie się do nas zwracało o poradę. Pytania jakie dziecko zadaje w okresie dorastania są też świetna okazją do tego by uczyć je właściwego nazewnictwa narządów płciowych.

Nie okłamuj swojego dziecka, że urosło w kapuście, warto wspominać o tym, że przyszło na świat jako dowód miłości dwojga będących blisko ze sobą ludzi. Nie jest to takie straszne i brzmi całkiem nieźle, a całej reszty dowie się w przyszłości kiedy po raz kolejny zada pytanie lub gdy Ty zauważysz, że jest okazja aby o tym pogadać.
Mów prawdę, bo kiedy raz oszukasz dziecko w tych sprawach, nie dziw się, że więcej nie zapyta.
Pretekstem do rozmowy o seksualności może być np. scena w filmie w której para się całuje, dyskusje w mediach na tematy dotyczące orientacji seksualnej albo po porostu reklamy. Zmiana kanału w takiej sytuacji na niewiele się zda, ponieważ zakomunikujemy w ten sposób, że jest to coś niewartego uwagi.
Dziecko w okresie dorastania będzie poszukiwało informacji o seksualności, które znajdzie w Internecie. Dużo lepiej, aby dziecko zobaczyło scenę seksu w filmie romantycznym, który razem oglądacie w sobotni wieczór, niż w filmach pornograficznych, które przekazują błędny obraz seksualności, ludzkiego ciała i promują przemoc wobec kobiet.

O seksie można rozmawiać w każdym wieku, jednak forma przekazu musi odpowiadać etapowi na jakim znajduje się dziecko. Bardzo ważną kwestią jest również to, jakiego języka używasz podczas takiej rozmowy, staraj się mówić tak jak mówi i myśli dziecko, tzn. nie używaj słów, których nie zna.

Jeżeli uważasz, że Twój syn/córka jest o krok od rozpoczęcia współżycia seksualnego warto uświadomić, że zawsze ma prawo do powiedzenia „nie”. Inicjacja seksualna to ważny moment w życiu każdego człowieka i warto zadbać o to by nastąpiła w odpowiednim momencie z nieprzypadkowym partnerem/partnerką, zdającym sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji jakie za sobą niesie.

Rozmawiając masz możliwość wpłynąć na zachowanie Twojego dziecka.
Trwa ładowanie komentarzy...